Po kilkumiesięcznej przerwie nareszcie zespół ma okazję dosiąść swoich maszyn. Pierwszy wyjazd na tor i powrót adrenaliny, dreszcz przebiegł całej ekipie po plecach. Co znaczy… wolne treningi to czas na naukę jazdy, przyspieszony kurs doszkalający po zimie. JUNIOR #28 (Grzegorz Pasik) próbował dostroić
maszynę, lecz nie było to takie proste, okazało się że tylny zawias miał ustawienia ale nie dla niego, i niestety opona ścierała się w tempie znacznie przyspieszonym. Jednak walczyć trzeba i na pierwszej kwalifikacji udało się wywalczyć 5 miejsce z czasem 1:46:789. Druga kwalifikacja była nieco szybsza, leczkonkurenci nie pozostawali w tyle i rezultatem było 6 miejsce z czasem 1:46:118. W Poznaniu nigdy członkowie zespołu nie pozostają sami, wspiera ich rodzina, przyjaciele… nadeszła pora wyścigu i wszyscy trzymali kciuki za jak najlepszy start i rezultat. Znalazł się i „Pan Dobra Rada” – brat Piotr, wspierający cały czas Juniora, udzielił paru wskazówek w ostatnich minutach przed startem będąc już na linii startu. Poziom adrenaliny wzrastał… ryk silników i dźwięk odkręcanych manetek gazu i… ruszyli na okrążenie zapoznawcze. Ostatnie sekundy wpatrujących się w sygnalizatory zawodników, JUNIOR skupiony na maxa i START! Maksymalne możliwe odkręcenie gazu, rozpęd, pierwszy zakręt w prawo -> „duża patelnia” i teraz fokus jedynie by na jak najlepszym miejscu dojechać do mety. Finalnie była to 6 lokata z czasem 1:44:895.
„JUNIOR” po wyścigu: „Jechało mi się dobrze nawet bardzo jak w transie do momentu, kiedy przez tylne zawieszenie nie straciłem gumy z prawej strony i wtedy zaczęły się moje problemy, na wyjściu z zakrętu jak dodawałem gazu, miałem straszne uślizgi, starałem się z nimi walczyć, przez co traciłem cenne sekundy. Na 6 okrążeniu na wyjściu z dużej patelni wyprzedził mnie Rafał Wróbel i wtedy się we mnie zagotowało, postanowiłem nie odpuszczać i walczyć z nim… przez kilka okrążeń było tak ze Rafał mnie wyprzedzał na wyjściach a ja go brałem na do hamowaniu i wejściu w zakręt… taka zabawa trwała do końca. Na 7 okrążeniu poprawiłem swoja życiówkę, zrobiłem okrążenie w czasie 1:44:895. Pierwszy raz udało mi się zejść poniżej 1:45.”
Podziękowania:
COMPUTEX Racing Team dziękuje firmom: COMPUTEX za wsparcie finansowe, firmie BAHCO za skrzynkę narzędziową, firmom FOR ELITE, TVP WARSZAWA, RADIO KOLOR, MOTOSP.PL za patronat, Pawłowi Grabowskiemu za utrzymywanie maszyn w 100% sprawności, Grzegorzowi Śmietanko za wsparcie duchowe i techniczne, Marlenie i jej rodzinie za wierne kibicowanie, rodzinom, które w nas wierzą.
|