| Było miło ale się skończyło |
|
Sezon 2009 już za nami. Wystąpiły w nim chwile radości, chwile smutku i zwątpienia ale pomimo kilku trudnych chwil trzeba go uznać za dobry i ukoronowany pozytywnymi rezultatami.
Oto jak wspominają go nasi zawodnicy. Piotr Pasik – W sezonie 2009 udało mi się popracować nad bardziej optymalnym torem przejazdu okrążenia na torze Poznań. Dzięki temu zacząłem mieć powtarzalne czasy okrążeń co pozytywnie nastraja mnie na sezon 2010. Swoje umiejętności sprawdzałem startując w Pucharze markowym Suzuki. Sezon zakończyłem na 17 miejscu co przy 25 sklasyfikowanych zawodnikach jest rezultatem godnym uwagi. Wiem, że mogło być lepiej, ale miałem kilka nieprzyjemnych upadków i trochę ciężko było mi się po nich pozbierać. Grzegorz Pasik – W sezonie 2009 po raz pierwszy wsiadłem na motocykl i od razu wyjechałem na tor. Niesamowite wrażenia. Ta duża prędkość podnosząca poziom adrenaliny we krwi. To naprawdę niesamowita frajda. Trzy wyścigi startowałem w klasie Pretendent, a ostatni już w pucharze Rookie 1000. Udało mi się uzyskać czas jednego okrążenia 1:46. Mam nadzieje, że w sezonie 2010 będę jeszcze szybszy, czym przysłużę się swojemu teamowi i sponsorom. Grzegorz Śmietanko – W sezonie 2009 jeździłem na zawody jako mechanik. Na szczęście dużo pracy nie miałem. Raz mieliśmy awarię silnika i kilka razy musiałem skleić owiewki. Pewnego dnia chłopaki namówili mnie, żebym wziął, któryś z motocykli i spróbował jazdy treningowej w klasie Pretendent. Spodobało mi się. Jeździłem wcześniej motocyklem w terenie oraz po drogach publicznych ale jazda na torze jest niesamowita. W sezonie 2010 mam zamiar wystartować w całym cyklu wyścigów. Jako, że dopiero będę stawiał pierwsze kroki w świecie wyścigów torowych, wystartuję w klasie Pretendent. |